Przejdź do treści

Dług technologiczny – co to jest, jak nim zarządzać?

Konsekwencje zaciągania długu w banku są oczywiste – wiemy, ile będzie rat i odsetek oraz jaka będzie ich wysokość. Ponadto doradca kredytowy przedstawia nam symulację obciążeń, jakie będziemy ponosić w kolejnych latach. Dług technologiczny nie jest już taki oczywisty i przejrzysty. Czym on właściwie jest i jak możemy nim zarządzać? 
Dług technologiczny zaciągamy w firmach i, co ważne, często robimy to bezwiednie. Ta nieświadomość powoduje sytuację, że zamiast spłacać ten dług – pogłębiamy go. W dłuższej perspektywie czasu ten nieuregulowany dług przynosi bardzo przykre konsekwencje dla przedsiębiorstwa. 
 

Co to jest dług technologiczny? 

Termin długu technologicznego jest kojarzony przede wszystkim ze środowiskiem IT. Wprowadził go Howard G. „Ward” Cunningham opisując go jako dług, który zostaje zaciągnięty podczas budowania rozwiązań informatycznych „na skróty”. Co istotne, mając przy tym świadomość, że trzeba będzie wrócić do tego zadania i wykonać go jeszcze raz. 
W biznesie pojęcie długu technologicznego też funkcjonuje. Spójrzmy więc na niego pod tym kątem. 

Proces zaciągania długu wygląda z reguły tak, że w celu szybkiego zaspokojenia potrzeb biznesowych idziemy najkrótszą drogą. Nasze działania są wówczas nieracjonalne, ponieważ sięgamy po rozwiązania techniczne, które są nieoptymalne, utrudniają lub wręcz uniemożliwiają realizację przyszłych celów firmy. 

Takie decyzje wpływają na dalszy rozwój, np. nowe inwestycje czy usprawnienia konkretnych procesów w organizacji będą możliwe dopiero po nadrobieniu zaległości, czyli spłaceniu długu technicznego.
 

Jak nim zarządzać?

Tak naprawdę, dług techniczny (jak kredyt w banku) wcale nie musi być zjawiskiem negatywnym. Jeżeli zostanie dokładnie zaplanowany, zaciągnięty z rozwagą, to może przynieść firmie szybkie korzyści biznesowe stosunkowo niewielkim kosztem. Warto przy tym mieć na uwadze jeden aspekt – dług technologiczny jest opłacalny wyłącznie w krótkiej perspektywie czasu, ponieważ im większy dług, tym więcej „odsetek” do spłacenia.

Odpowiednie zarządzanie długiem pozwoli zminimalizować związane z nim ryzyko. Kiedy i na jakich zasadach możemy go zaciągnąć:
 
  • Wyłącznie w przypadku tematów mniej istotnych (jak np. wygląd firmowej strony internetowej), unikajmy zaciągania go w odniesieniu do najważniejszych obszarów i procesów w przedsiębiorstwie!
  • Jedynie wtedy, gdy jest to konieczne (tj. biznesowo uzasadnione), na krótki, z góry określony czas. Wszystko należy dokładnie zaplanować, a wprowadzone rozwiązania traktować jako tymczasowe.
  • Należy określić jego wielkość, wpływ na nasz biznes oraz analizę wiążącego się z nim ryzyka.
Pamiętajmy, że regularne inwestycje w technologie (np. bieżące aktualizacje oprogramowania) to zdecydowanie niższy łączny koszt inwestycji oraz mniejszy wysiłek organizacyjny niż w przypadku jednorazowej spłaty znacznego długu technicznego.
 

Dług technologiczny czy dług techniczny?

Zdarza się, że w literaturze branżowej spotykamy dwa terminy: technologiczny lub techniczny. Czym one się różnią? Odpowiedź jest bardzo prosta – oba pojęcia stosuje się zamiennie i oznaczają ten sam dług. Są też inne nazwy tego zjawiska: dług projektowy i dług kodowy od angielskiego – design debt i code debt.
 
Niezależnie od użytej nazwy „dług technologiczny czy dług techniczny” zasady postępowania i zarządzania tym zjawiskiem są identyczne.